czwartek, 8 stycznia 2015

DZIEŃ 02

AGILITY X


  • W skrócie... ponownie MASAKRA! :D [tym razem cardio i czasem brak tchu]
  • Intensywność ćwiczeń ponownie bardzo duża, a przy dojściu do momentu braku tchu następnie zbyt mało czasu na zebranie sił na kolejną jazdę do braku tchu :)
  • Jest to trening głównie skupiający się na balansie ciała na nogach lub jednej nodze, dużo przeskakiwania między wyznaczonymi celami na ziemi. Powiem tak, jak lecisz na maxa z przeskokami ćwiczenie to na jego końcu jest odczucie takie jak bieg na 100m, serce wali na maxa, ciężko oddychasz i to znamienne suche, zimne odczucie w gardle jak brak ci już tchu :D
  • Sił znowu starczyło na około 26min jazdy na maxa...
  • Brak monitoringu tętna bo... nie było czasu by ogarnąć jak nagrać HR w trybie wolnego treningu bo standardem jest nagrywanie HR z planami treningowymi adidasa... :(
  • Dieta trzymana, suplementacja zapewniona!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz