czwartek, 8 stycznia 2015

DZIEŃ 03

YOGA


  • W skrócie... loooooozik :D
  • Intensywność ćwiczeń oczywiście duuuużo mniejsza niż wcześniejsze ale i tak na koniec 30 min koszulka cała mokra :) Na stronach zagranicznych ludzi zamieniają yoge na inne ćwiczenia ale tak sobie myślę, że po zakwasach z poniedziałki i tym bardziej zakwasach ud taki lżejszy trening w środku się przyda dla początkującego.
  • Zauważyłem narazie, że po 3 dniach mocno obciążone są uda... dużo dotychczas ćwiczeń jest na balans na jedną nogę w przysiadzie lub figury właśnie obciążające nogi. Poziom dokuczania zakwasów oceniam na 65%. 
  • Ustąpiły też narazie zakwasy górnych partii ciała po poniedziałku, po total synergistics.
  • Yoga jak yoga - dużo figur na rozciąganie ciała i balans ciała. Niestety oczywiście nie wszystkie zrobione idealnie i na takim poziomie jak Tony Horton. Naturalnie jako początkujący stojąc przy zgięciu tułowia, na wyprostowanych nogach, nie dotykam palcami stóp :P
  • Nie założyłem pulsometru bo raczej nie widziałem sensu. Po ćwiczeniach i po stanie koszulki raczej następnym razem włożę by zobaczyć rozkład bicia serca :) Oczywiście jak znajdę czas na ten cholerny pulsometr by poczytać jak nagrać sesje wolną treningu...
  • Dieta trzymana, suplementacja zapewniona.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz