piątek, 9 stycznia 2015

DZIEŃ 04

THE CHALLENGE


  • W skrócie: zajebiste :D

  • Intensywność ćwiczeń ponownie wysoka. Z pompek przechodzi się do podciągania, z podciągania do pompek i tak w kółko! Odstepy czasowe to... uwaga! 15sek!! TERAZ ROZUMIEM DLACZEGO TONY KAZAŁ WYBRAĆ SWOJA LICZBĘ POWTÓRZEŃ ROZWAŻNIE :P Oczywiście widząc, że Tony z ekipą jada ostro między 20 a nawet 40 powtórzeń NA KAŻDE ĆWICZENIE to ochoczo zacząłem od 20 powtórzeń na pompkach i 10 na podciąganiu i co??? Mięśnie szybko spuchły i się zmęczyły tak, że przy tak intensywnych ćwiczeniach z małymi przerwami kończyłem z seriami po 5 powtórzeń na pompkach [i to z trudem!] i 3 na podciąganiu..... sic!
  • Nie wiem czemu ale mam problem z podciąganiem się w chwycie normalnym gdy patrzymy na dłonie. Chwyt taki jak Tony wyżej na zdjęciu. Gdy obrócę ręce i będę widział palce to no problem z 10 zrobię spokojnie... zobaczymy dalej :)
  • W końcu brak ćwiczeń na nogi bo mi wysiadały już. Chodzi o uda. Pierwsze 3 dni mocno je nadwyrężyły.
  • Nadal cholerny pulsometr nie chce współpracować... Już wątek na forum adidasa mam stworzony w tej sprawie.
  • Dieta trzymana, suplementacja zapewniona.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz